Obserwatorzy

środa, 27 maja 2015

Pracowity Dzień Matki...

Tak, tak. Chociaż powiedziałam sobie że to będzie faktycznie moje święto to ktoś chyba zrobił mi psikusa i do mojej pracowni włożył ogromny magnes bo strasznie mnie tam ciągnęło aby coś podłubać. No i w ten sposób zamiast świętować zaszyłam się w pracowni i zrobiłam dwie skrzyneczki i tabliczkę na drzwi a w między czasie w głowie następne plany snułam. A oto moje prace:
 ta już nawet znalazła swoją właścicielkę :)

Pozdrawiam i życzę dużo słoneczka bo za równy miesiąc już wakacje :) Ewa

Google+